W jak Wadowice, w jak wjazdy, w jak wielki wysiłek

Jesteś tutaj : Strona główna / Aktualności / Wydział Promocji / W jak Wadowice, w jak wjazdy, w jak wielki wysiłek

Umoczeni po pachy, cali w błocie, ale szczęśliwi… dojechali! 150 zawodników z całej Polski stanęło na starcie Gwiazdy Południa – pierwszego w tym roku etapowego wyścigu MTB w Polsce, którego finałowy etap odbył się w Wadowicach. Kolarze mieli do przejechania aż 56 kilometrów, pokonując m.in. Leskowiec. Na mecie czekali na nich: rodzina, ciepły posiłek, puchary , nagrody i… uścisk byłego zwycięzcy Tour de Pologne – Cezarego Zamany, organizatora imprezy.

Ostatni, czwarty etap Gwiazdy Południa to zarazem pierwsza nasza wizyta w Wadowicach. Nasza etapówka swoim blaskiem obejmuje coraz większy małopolski obszar. To motywacja dla zawodników, aby z każdym kolejnym rokiem wspinać się jeszcze bardziej na swoje wyżyny i mierzyć się z nowymi wyzwaniami.

Tych ostatnich w Beskidzie Małym nie brakowało. Cezary Zamana wraz z Szymonem Lukajem, przedstawicielem wadowickiego samorządu, przyszykowali trasy najeżone przeszkodami. Ale natura najwyraźniej uznała, że to nie wystarczy – i dołożyło od siebie obfite opady deszczu, które dodatkowo utrudniły i tak już niełatwe trasy. Dystans 1/2 Pro ciągnął się przez 40 kilometrów, a Pro – przez 60. Skawy Wadowice. Chwilę później zniknął już w okolicznych lasach. I tam przepadł w kałużach, między gęsto rosnącymi drzewami, pośród błota. Wraz z kolejnymi przejazdami, śliskie kamienie pokrywały się nanoszonym przez kolarzy błotem, przez co pokonywanie ich okazywało się coraz trudniejsze – a chwilami wręcz nawet niemożliwe. Lepszym rozwiązaniem okazywało się podprowadzenie roweru pod górę.

Dla wielu zawodników, gdy już odetchnęli na mecie, gdy już nacieszyli się pamiątkowym medalem przyznawanym tym, którzy uporali się ze wszystkimi czterema etapami, to właśnie ta finałowa trasa okazywała się najbardziej satysfakcjonująca – relacjonują organizatorzy wyścigu.

Czterodniowe ściganie rozpoczęło się na terenie Stryszawy w czwartek 9 lipca. Pierwszą formą rywalizacji była indywidualna jazda na czas. Stryszawa była również gospodarzem drugiego, piątkowego etapu. Następnie peleton przeniósł się do Makowa Podhalańskiego, aż w końcu w niedzielę dotarł to Wadowic, dając nam przywilej zorganizowania zapadającego w pamięć finału.

Etap w Wadowicach wiódł zboczami Leskowca, przejazdem przez rezerwat Madohora i w okolicach Gronia Jana Pawła. Na dystansie Pro na zawodników czekało 7 000 m, a na ½ Pro – 4 000 m przewyższeń. Dzięki podziałowi na dwa dystanse (1/2 Pro jest krótszy oraz łatwiejszy, podczas gdy Pro wymaga już sportowych umiejętności), w Gwieździe Południa mogli wystartować także i ci, którzy nie trenują codziennie.

Dodatkowo, mieszkańcy Wadowic mogli wziąć udział w etapie, który odbywał się u nich – bez konieczności startu w całej czterodniowej etapówce.

Częścią niedzielnych zawodów były dziecięce, darmowe zawody Gwiazdka Południa. Wystartować mogli w nich dzieci od 3 do 13 lat.

Pełne wyniki wyścigu znajdziecie na stronie: https://www.gory.zamanagroup.pl/

Wprowadzono: 1 lipca 2020